Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Akceptuję politykę cookies

BankierBroker

Wybierz produkt z listy...

... i kliknij odpowiedni przycisk


Jeżeli Twoja firma oferuje któryś z dostępnych na liście produktów/usług - wybierz ten produkut i kliknij Dodaj Ofertę. Całkowicie za darmo uzyskasz dostęp do zapytań ofertowych z interesującego Cię zakresu.


Jeżeli poszukujesz najkorzystniejszej na rynku oferty - wybierz interesujący Cię produkt i kliknij Złóż zapytanie. W formularzu zapytania ofertowego będziesz mógł dokładnie określić czego potrzebujesz, a Twoje zapytanie trafi do wszystkich usługodawców w portalu. To oni skontaktują się z Tobą!

 

       Człowiek Dekady – być albo nie być

iPhone. iPad. Pixar. Akcje Apple. Aplikacje pornograficzne na Androida. Brak innowacji Microsoftu. David kontra Goliat. Być najlepszym – to tytuły rozdziałów ksiązki „Ja, Steve. Steve Jobs własnymi słowami”. Jobs... Któż o Nim nie słyszał? Był słynny za życia, jest słynny po śmierci. Zarabiał i zarabiano na nim. Książka „Ja, Steve” to zbiór wypowiedzi „Człowieka dekady”. Siedem lat temu w Stanford University powiedział: „Każdy z was ma skończoną ilość czasu, dlatego nie marnujcie go na życie cudzym życiem. Nie dajcie się zniewolić dogmatom – ponieważ wtedy żylibyście przemyśleniami innych ludzi”. Hm... Aż chce się rzec – krótko i na temat.

 

O książce - Cytując ponad dwieście wypowiedzi zmarłego 5 października 2011 roku Steve’a Jobsa, ta książka oddaje hołd wielkiemu wizjonerowi, inicjatorowi rewolucji technologicznej i twórcy jednej z najbardziej oryginalnych firm świata. Gromadzi najbardziej wnikliwe i pobudzające do refleksji uwagi i spostrzeżenia człowieka, który pozostawił po sobie wyraźny ślad w wielu branżach, przyczyniając się do przeobrażenia świata komputerów, urządzeń przenośnych i telekomunikacyjnych, animacji filmowych, książek i muzyki.

 

Piotr Wielgomas, prezes BIGRAM SA: - Największy wizjoner naszych czasów, który wielokrotnie powtarzał, że jego motywacją do tworzenia nie są pieniądze. Z prostych pomysłów potrafił wykreować wielkie idee, którymi zarażał swoich współpracowników i podwładnych, a następnie ludzi na całym świecie. Zarówno Steve Jobs, jak i jego słowa przytoczone w tej książce na zawsze przejdą do historii, a my pozostaniemy pod wrażeniem jego osobowości, kreatywności i konsekwencji.


Grzegorz Kiszluk, redaktor naczelny magazynu „Brief”: - Steve Jobs, genialny marketer. Realizując filozofię marketingu: „zaspokajaj czyjeś potrzeby z zyskiem dla siebie”, On zaspokajał marzenia! Moje także. Nie znając Go osobiście – ale tak jak miliony ludzi na całym świecie, znając jego produkty – podziwiam Go za konsekwencję, kreatywność i miłość do każdego z nas – konsumentów. 

George Beahm „Ja, Steve. Steve Jobs własnymi słowami”; Wydawnictwo: MT Biznes;  Format: 140 x 220 mm; Liczba stron: 160; Okłądka: twarda; ISBN: 978-83-7746-173-0

 20.02.2012

 

----------------------------------

                Życie i biznes – pomysł, innowacja, droga

Droga ważniejsza niż cel? A jakże! O najnowszej książce Sławomira Lachowskiego już w najbliższym czasie. Zanim jednak zabierzecie się za jej czytanie, przypomnijcie sobie wcześniejszą publikację autota.

"Praca jest dla mnie pasją, angażuję się w projekty do bólu. Każdy z nich pogłębia moją wiedzę i doświadczenia. Jestem ambitny i wymagający w stosunku do siebie i innych. Dążę do celu z determinacją i uporem, porażki mnie nie zniechęcają wręcz przeciwnie motywują do dalszej pracy. Przeciętność i utarte drogi są nudne, dlatego poszukuję rozwiązań wykraczających poza znane ścieżki myślenia i działania. Zawsze dążę do osiągnięcia sukcesu, chociaż nie za wszelką cenę. Sądzę, że DROGA - sposób pokonywania trudności, pokonywania konkurencji, zwyciężania - jest ważniejsza niż cel" – to słowa, które na swojej oficjalnej stronie zamieścił Sławomir Lachowski. mBank, MultiBank – kto z nas ich nie zna? A kto wie, że do ich powstania przyczynił się Lachowki? Jak to zrobił? Jak wpadł na pomysły, które sprawiły, że wiemy o istnieniu banków internetowych? Odpowiedzi szukajcie w „Drodze innowacji”, książce, która opowiada o Polsce, o polskich warunkach i polskim sukcesie. Przeczytajcie, a później... „Pracujcie ciężko, bawcie się, zmieniajcie świat”.

 

O książce: Kto z nas, by nie chciał pracować ciężko, bawić się i zmieniać świat? Ta książka traktuje o poszukiwaniu pomysłów, które mają szanse zmienić świat, i wyboistej drodze ich realizacji w biznesie. Bazuje na osobistych doświadczeniach i wiedzy, którą autor miał okazję sprawdzić w praktyce. Jest to także świadectwo czasu przełomu technologicznego i cywilizacyjnego, który stał się udziałem naszego pokolenia. Głównym "bohaterem" książki jest innowacja, nowatorskie rozwiązania, które pozwalają osiągać sukces w biznesie, wywierać wpływ na rzeczywistość i cieszyć się tym. Strategia innowacji, czyli umiejętność znajdowania i wdrażania nowatorskich pomysłów, jest najlepszym napędem wzrostu przedsiębiorstw i całej gospodarki.

 

„Rzeczpospolita”: - Autor "Drogi innowacji" Sławomir Lachowski to twórca mBanku (pełnił też funkcję prezesa MultiBanku i wiceprezesa PKO BP), pierwszego internetowego banku w Polsce.


Opasła publikacja zawiera prezentację kolejnych etapów uruchamiania tego projektu od organizacyjnej kuchni. Wiele tam szczegółów - książka jest więc pozycją dla zorientowanych w temacie czytelników. Takich z kolei na pewno zainteresuje, skąd wziął się sam pomysł i jak wyglądał tok myślenia twórców nowatorskiej wtedy struktury. Lachowski dość dokładnie tłumaczy, jak wyglądało tworzenie metodologii całego projektu. Pouczająca publikacja dla każdego, kto myśli o założeniu własnego innowacyjnego biznesu i interesuje się szczególnie bankowością i jej historią.

Sławomir Lachowki „Droga innowacji”; Wydawnictwo: Studio Emka; Format: 160 x 235 mm; Liczba stron: 456; Okładka: twarda; ISBN: 978-83-60652-90-9

 

----------------------------------------

 

 

      Ludzie, czyli nie jesteś sam

Sławomir Lachowski zawsze chciał łączyć swoje zainteresowania a nawet pasje z pracą zawodową. Połączył. Więcej – czerpał z tego połączenia tak wiele, że stworzył doskonały przykład symbiozy. Czy wartości w życiu mogą być tożsame z wartościami w biznesie? Jeśli nie jesteście pewni, przeczytajcie najnowszą książkę Lachowskiego – „Droga ważniejsza niż cel”. Książkę, która zbiera bardzo dobre recenzje. Książkę, nad którą zachwyca się wielu. Książkę, o której Zbigniew Dworzecki z SGH powiedział: „Jestem pod dużym wrażeniem książki; mądrej, aktualnej, napisanej z pasją i przekonaniem, wysoce erudycyjnej”. 

Fragment

Czy wartości w biznesie nie są luksusem? Czy w biznesie nie chodzi przede wszystkim o to, by zarabiać pieniądze? Otóż zysk jest celem, ale wcale nie jedynym i nie najważniejszym. Spektakularne bankructwa i kryzysy wielkich przedsiębiorstw, uznawanych za ikony rozwiniętych gospodarczo krajów świata, które można było zaobserwować na początku XXI wieku, miały swoje źródła w dążeniu do maksymalizacji zysku za wszelką cenę. Firmy takie jak Enron, WorldCom, Tyco w Stanach Zjednoczonych czy Siemens w Niemczech, należały do grupy branżowych prymusów, prawdziwych ulubieńców inwestorów, zanim się okazało, że prezentowane przez nie wyniki zostały sfałszowane lub były rezultatem korupcyjnych działań. Motywem niemoralnej, i w istocie przestępczej, działalności menedżerów była chciwość w dążeniu do maksymalizacji własnych korzyści. Niezależnie od tego, jak obrazoburczo brzmi to dla biznesowych twardzieli dążących do sukcesu za wszelką cenę, to prawda o ważności znaczenia zasadniczych wartości dla firm była dostrzegana przez wybitnych liderów biznesu od dawna. Różnie je określano – jako wartości nadrzędne, wspólne wartości, system przekonań, credo, filozofia działania i uznawano za krytyczny czynnik sukcesu w długim okresie. Wartości były doceniane i praktykowane przez najbardziej uznanych liderów biznesu i wiele przedsiębiorstw na długo przed tym, nim znalazły się w centrum zainteresowania myślicieli zarządzania, doradców biznesowych oraz stały się przedmiotem analiz akademickich i publikacji. Wizjonerskie organizacje, przedsiębiorstwa najlepsze z najlepszych, mają jasno określony zestaw nadrzędnych wartości, które zachowują w długim okresie czasu nienaruszone, podobnie jak swój nadrzędny cel istnienia – misję, podczas gdy ich strategia i praktyki operacyjne przystosowują się do zmieniającego się świata.


Wartości są tak samo ważne w życiu prywatnym, jak i na poziomie przedsiębiorstwa. Dla człowieka są głównym aspektem osobowości, w firmie decydują o kształtowaniu jej kultury organizacyjnej. Człowiekowi pozwalają żyć godnie i umrzeć w spokoju. Organizacji dają szansę na nieśmiertelność. Zapewniają utrzymanie równowagi wewnętrznej w okresach turbulencji i dają ciągle impulsy do rozwoju. Dla przedsiębiorstw stanowią pomost, po którym przychodzą talenty. Pozwalają im rosnąć i realizować satysfakcjonujące zyski w zgodzie z otoczeniem, preferencjami pracowników i oczekiwaniami interesariuszy oraz właścicieli. To właśnie zwykli-wyjątkowi ludzie, kierujący się wartościami, tworzą wspaniałe przedsiębiorstwa. I o tym traktuje ta książka, która realizuje także przesłanie wyrażone kiedyś przez Mahatmę Gandhiego: „Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie”.

 

Maciej Witucki: - Książkę Sławomira Lachowskiego czyta się jednym tchem. To znakomity przewodnik dla każdego, kto myśli o karierze menadżera i chciałby zajrzeć za kulisy zarządzania wielkimi korporacjami. „Droga ważniejsza niż cel. Wartości w życiu i biznesie” to jednak absolutna antyteza „Przewodnika korporacyjnego szczura”. Lachowski przedstawia czytelnikowi swoją autorską wizję zarządzania, w której fundamentalną rolę odgrywają wartości i drugi człowiek. Autor przekonuje – i robi to z powodzeniem, że nie można być skutecznym menadżerem, jeśli nie dąży się do bycia dobrym człowiekiem. 

Sławomir Lachowski „Droga ważniejsza niż cel”; Wydawnictwo: Studio Emka; Format: 150x227 mm; Liczba stron: 344; Okładka: twarda; ISBN: 978-83-62304-45-5